Dzisiaj umarł Bóg. A może wczoraj, nie wiem. Dowiedzieliśmy się o tym na zajęciach z filozofii, tak mimochodem, zanim przeszliśmy do brzytwy Ockhama. Moje rodzeństwo zareagowało zaskakująco dobrze, żeby nie powiedzieć wcale. Właściwie nowy temat pochłonął ich niczym ocean, na którego dnie leżeliby z pewnością, gdyby się owej brzytwy nie złapali. Klasyczne wyparcie.
Read more